Nasza oferta
Strona główna
Free zdjęcie
Wideo dnia
Ściągać filmy
Tapety do ściągnięcia
Oferta czasopism
Opowieści erotyczne
Zdjęcie dnia
Erotyka do komórki
Erotyczna TV + czat
Filmy
Tapety
Puzzle
Online gra
Puzzle online
Pekseso online
Nasza oferta
Ciekawe linki
Online użytkownik
Online użytkownik: 5
www.erotyka.com
->
Opowieści erotyczne
Opowieści erotyczne
Sama nie wiem, jak to się mogło stać
Kiedyś nie potrafiłam zrozumieć, że dwoje ludzi, którzy się kochają, mogą być sobie niewierni. Jako siedemnastolatka uważałam coś takiego za całkowicie wykluczone. Minęły trzy lata, a ja zakochałam się bez pamięci. Byłam tak zaślepiona, że po prostu nie mogłam patrzeć na innych facetów. Kiedy któryś próbował mnie podrywać, odwracałam się z obrzydzeniem.
Pracowałam wtedy w dużej firmie handlowej. Któregoś dnia musiałam pojechać na czternastodniowe szkolenie w góry. Po zajęciach urządzaliśmy wspólne wieczorki, a ja przez cały czas olewałam amory jednego z kolegów – Marka. Na zakończenie pobytu urządziliśmy wieczorek pożegnalny. Wóda lała się strumieniami, ludzie podzielili się na pary. Strasznie mnie to wkurzyło, więc zdegustowana rozluźnieniem obyczajów zamierzałam pójść wcześniej spać. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w pokoju zamiast swojej współlokatorki zobaczyłam Marka.
- Wybacz, ale Wojtek zaprosił do naszego pokoju twoją przyjaciółkę, więc musiałem przyjść tutaj. Przecież nie mogę spać na korytarzu! Nie bój się, będę grzeczny. Wiem, że ci się nie podobam...
Zrobiło mi się przykro. Nie chciałam wyjść na zarozumiałą, poza tym gość był naprawdę miły i nawet nie miałam nic przeciwko niemu, tylko po prostu zawsze byłam w porządku wobec swojego chłopaka i zamierzałam utrzymać ten stan rzeczy. Teraz usiłowałam mu to wszystko wytłumaczyć. Spoglądał na mnie w skupieniu, kiwał głową na znak, że rozumie, a przy tym zachowywał się jakoś tak niesamowicie ujmująco. Z tego wszystkiego zaczęło mi brakować słów. Patrzyłam mu prosto w oczy i nagle, sama nie wiem w jaki sposób, zrobiło mi się obojętne, że właściwie kocham kogoś innego.
Nie protestowałam, kiedy okrążył mi palcem usta, a potem delikatnie pocałował. Nie broniłam się nawet, jak powolutku wcisnął mi do buzi język. Zamknęłam oczy i położyłam się do niego do łóżka. Działo się ze mną coś niesamowitego. Im bardziej dręczyłam się wyrzutami sumienia, tym mocniejsze odczuwałam podniecenie. Bez słowa sprzeciwu pozwalałam, żeby głaskał mi całe ciało, całował nabrzmiewające brodawki, lizał gorące krocze z napaloną łechtaczką. Fascynowała mnie jego wyprężona fujara. Nie mogłam się powstrzymać. Chwyciłam ją do ręki, a potem do buzi. Nigdy dotąd nie robiłam takich rzeczy, bo strasznie się wstydziłam. Teraz było mi wszystko jedno. Całą moją osobą zawładnęła potężna chcica. To ona determinowała każdy mój ruch.
Prawdopodobnie na początku szło mi trochę niezręcznie, ale ćwiczenie czyni mistrza, zwłaszcza, kiedy człowiek bardzo chce.
Po chwili miałam już główkę przy samych migdałach. Językiem i wargami jeździłam po fiucie w tę i z powrotem – coraz szybciej i bardziej dziko. Chyba mu się podobało, bo jęczał i sapał, jakby go kto obdzierał ze skóry.
Wyjął mi fallus z ust, powoli rozciągnął uda i wbił się do piczki. Byłam tak podniecona, że nawet nie przyszło mi do głowy, żeby zaprotestować. Od razu zaczęłam podrzucać miednicą, jakbym się bała, żeby ze mnie nie wyskoczył. Przy takim tempie bardzo szybko oboje weszliśmy na szczyt. Było cudownie! Przez długi czas nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Jednak potem nadeszła refleksja. Zdradziłam swojego chłopaka! Nie tylko przespałam się z kimś innym, ale jeszcze sprawiło mi to wielką przyjemność! Poczułam straszne wyrzuty sumienia.
Marek chyba zorientował się w sytuacji, bo zaczął mnie pocieszać. Głaskał czule, przemawiał jak do małego dziecka... I znowu nie wiadomo kiedy zaczęliśmy się kochać. W ten sposób spędziliśmy calutką noc.
Do domu jechałam z poczuciem winy, ale równocześnie byłam szczęśliwa jak nigdy dotąd. Stwierdziłam, że wyrzuty sumienia mogą być zastąpić najskuteczniejszy afrodyzjak.
Mój chłopak szalał z radości, bo już w progu rzuciłam się na niego jak dzika nimfomanka. A potem w łóżku obsługiwałam go z wprawą zawodowej kurtyzany.
Od tamtej pory nikogo nie potępiam ani nie oceniam. Wręcz przeciwnie, tym bardziej że sama zrobiłam coś, o co nigdy bym siebie nie posądzała. Ale nie żałuję. Mały skok w bok od czasu do czasu nikomu jeszcze nie zaszkodził i na pewno nie może zniszczyć prawdziwego uczucia. Dzięki niemu miłość partnerska nabiera rumieńców, a o to przecież chodzi.
(obejrzano 3350 x)
Spodobało Ci się opowiadanie? Oceń je!
Ocena: 8,365853/10 (41x)
Opowieści erotyczne