Nasza oferta
Strona główna
Free zdjęcie
Wideo dnia
Ściągać filmy
Tapety do ściągnięcia
Oferta czasopism
Opowieści erotyczne
Zdjęcie dnia
Erotyka do komórki
Erotyczna TV + czat
Filmy
Tapety
Puzzle
Online gra
Puzzle online
Pekseso online
Nasza oferta
Ciekawe linki
Online użytkownik
Online użytkownik: 6
www.erotyka.com
->
Opowieści erotyczne
Opowieści erotyczne
Romantyczny las
Sobotni poranek; jestem bardzo podenerwowana, tak jak co dwa tygodnie. Przyjeżdża bowiem mój ukochany z obcych krajów. Częściej nie może. Bardzo się cieszę z tych spotkań, bo wtedy kochamy się do upadłego. Za każdym razem w inny sposób. Jestem roztargniona, nie mogę się na niczym skupić, cały czas powraca jedno pytanie – co ten mój czort wymyśli tym razem. Facet ma niesamowitą fantazję; zawsze wynajdzie jakiś oryginalny sposób na rozładowanie nazbieranej energii erotycznej.
Wykąpałam się w pachnącej wodzie, zaraz wywietrzę szafy i poszukam coś pociągającego na siebie. Musi to być jakiś odlotowy ciuszek. Mój chłopiec (na imię ma Patryk) przepada za czarnymi ubrankami. Ostatnio przywiózł mi cudowną koronkową bieliznę. Do normalnego noszenia za bardzo się nie nadaje, ale dzisiaj zrobię wyjątek – niech ma! Zaglądam do szafy i wybieram czerwoną, dopasowaną sukienkę. Zaledwie zakrywa tyłeczek, więc prezent od Patryka widać doskonale. Zaraz wyżyje się na moich ciuchach.
Ach mój Boże, jeszcze godzina czekania, zanim usłyszę klakson samochodu. Trudno, jakoś wytrzymam.
Nareszcie słyszę ten cudowny dźwięk, który powoduje euforię w mojej spragnionej duszy. Tak, to nasz sygnał. Kiedy go usłyszę, wiem, że czeka mnie seks i zaczynam się ślinić jak psy Pawłowa.
Ostatni rzut okiem do lustra i już biegnę po schodach do mojego Tarzana. Na dole próbuję jeszcze uspokoić oddech, by nie myślał sobie, że latam za nim jak dzierlatka. Poprawiam fryzurę i wychodzę przed dom. Patryk czeka oparty o nową zieloną Oktawię. Wychodzi mi naprzeciw, całujemy się długo... Mój samczyk przejeżdża mi ręką po plecach do samego tyłeczka. Następnie wsadza dłoń pod sukienkę i maca gumkę w majtkach.
- Bardzo ci w tym do twarzy! Co tam masz i skąd to wzięłaś? - pyta żartobliwie, choć dobrze zna odpowiedź.
- Chcesz zobaczyć? Mogę ci pokazać, nawet zaraz! – Ciągnę go do domu. Ale on już ma inne plany. Nawet nie pozwala mi zamknąć. Otwiera drzwi samochodu i ruszamy za miasto. Mieszkam w centrum Warszawy, więc trochę to zajmie, póki wydostaniemy się z kurzu i dymu miasta na zielone łono natury. Parkujemy na brzegu Wisły i już spacerujemy naszą ulubioną ścieżką. Oboje jesteśmy zniecierpliwieni. Przyciskam się do swojego partnera, on z podniecenia ledwo łapie oddech. Opiera mnie o drzewo, następnie ściąga majteczki. Potem rzuca je na gałąź.
– Szanuj mój majątek – gniewam się i żartobliwie uderzam go w tyłek. Głaskam sobie uda, wchodzę paluszkami do muszelki. Patrzę, co zrobi mój byczek. Rozpina spodnie...
- Czekaj, ja sama! – Sięgam po instrument miłości; obserwuję, jak pulchnieje. Pieszczę go i hołubię, by osiągnął pożądany wymiar. Kiedy już odpowiednio go przygotowałam, Patryk zaczyna sapać, dając do zrozumienia, że chce czegoś więcej. Nagle słyszę jakieś obce dźwięki.
- Psssst – szepczę. - Nieproszony gość!
Mój ładowacz panikuje i pociąga za zamek tak gwałtownie, że przycina mi górną wargę, zaś sobie zbója. Wrzeszczę z bólu:
- Dzisiaj to rzeczywiście była niespodzianka!
Patryk zaciska pięści. Dogodził sobie tym zamkiem! Mały spuchnie mu na pewno jak nitka. I tak wymyślamy sobie nawzajem, a uciekającego gościa wyzywamy od chujów i skurwysynów.
- No to chodź! – słyszę po kilku minutach.
- Dzięki, już mi przeszła ochota. – Odpycham go. – Ale i tak cię kocham. Jedźmy do domu na kolację. A potem zobaczymy, czy nie da się wymyślić coś innego.
Nagle ni stąd ni zowąd pojawia się intruz:
- Widzę, że trzeba pomóc – uśmiecha się, machając w moją stronę ustawioną kłodą. Patryk panikuje po raz drugi. Siada na ziemię; czeka, co będzie. Ja dostaję cykora i biegnę w stronę szosy. Do domu jadę stopem. Od tego czasu nie zobaczyłam więcej swego kochasia, ale wcale tego nie żałuję... Tak samo nie brakuje mi niespodzianek i leśnej romantyki.
(obejrzano 6620 x)
Spodobało Ci się opowiadanie? Oceń je!
Ocena: 6,247191/10 (89x)
Opowieści erotyczne