Opowieści erotyczne


Co za dużo, to niezdrowo


Lubię dziewczyny, które wiedzą, czego chcą i nie bawią się w kotka i myszkę. Jeżeli zdecydują się iść z kimś do łóżka, nie urządzają cyrków, rozmyślając się w ostatniej chwili. Na pewno każdemu zdarzyło się, że wszystko było już przygotowane, fujara – gotowa do wprowadzenia, aż tu nagle panienka przypomina sobie, że to nie wypada i ucieka, gubiąc po drodze biustonosz oraz podwiązki. Coś okropnego! Facet, który w takiej sytuacji zachowa zimną krew i nie rozdusi takiej blirwy jak pluskwy albo nie zgwałci jej brutalnie, zasługuje na miano prawdziwego bohatera – wzór do naśladowania i podziwiania.
Niedawno spotkałem kobietę, która absolutnie nie robiła ceregieli, wręcz przeciwnie. Poderwałem ją w knajpie. Zaprosiłem do domu, a ona zgodziła się bez szemrania. Po drodze snułem dalekosiężne i ambitne plany erotyczne. Ona także sprawiała wrażenie mocno napalonej i chętnej. Wyglądało, że od razu weźmie sprawy i mojego ptaszka w swoje ręce.
Zaledwie zamknęliśmy za sobą drzwi, rzuciła mi się na rozporek i nie dała spokoju, dopóki nie wyciągnęła nieboraka na światło dzienne. Doświadczona rąsia trzymała go tuż u nasady, druga zaś pałowała jak najęta. Robiła to z takim powerem, że musiałem ją na moment odsunąć, żebym mógł zdjąć z siebie ubranie. Poza tym trzeba było przejść z przedpokoju do sypialni. W końcu udało mi się ją przekonać. Ruszyła za mną, gubiąc po drodze odzież i zrywając ze mnie koszulę. Wzięła małego do buzi; obciągała energicznie. Nie mogłem tego wytrzymać - spryskałem się jak dzikus. Rzecz jasna, połknęła wszyściutko, ale od razu widziałem, że jej to nie wystarczy. Lizała i obciągała tak długo, aż znowu stwardniał i ustawił się na baczność. Potem mnie dosiadła; zaczęła się jazda, jakiej nigdy przedtem nie zaznałem. Rozwaliła cipkę obiema rękoma, nakłuwając się tak, jakby chciała, żebym ją przedziurawił na wylot. Potem zaczęła jeździć bez opamiętania. Momentami odnosiłem wrażenie, że wciągnie mnie do środka po same kolana. Miała mokrą, gorącą i piękną!!! Każdy facet chciałby być molestowany przez taką laskę. Swoją drogą, ta nimfomanka naprawdę doskonale znała się na rzeczy. Dobijała coraz szybciej, a przy tym nadążała jeszcze masować mi jaja. Musiałem się dobrze starać, żeby oddalić moment kolejnej ejakulacji. Podskoczyła jeszcze parę razy, po czym najwyraźniej zaczęła zbliżać się do szczytu. Krzyczała i przewracała oczyma. Potem poczułem na fujarze regularne skurcze napalonej pochwy. Tego nikt nie byłby w stanie wytrzymać. Wlałem w nią całą zawartość woreczka. Przez moment sapała ciężko, sprawiając wrażenie, że nie wie, co się z nią dzieje. Zaledwie jednak odzyskała świadomość, znowu złapała się za kutasa. Niewoliła mnie przez calutką noc. Dwa razy dosłownie wzięła na siłę. Byłem wyciśnięty jak cytryna i ledwo trzymałem się na nogach. Rano odeszła, a ja odetchnąłem z ulgą.
Jak mówiłem: nie znoszę, kiedy kobieta stroi fochy, ale co za dużo, to niezdrowo…

Franek P., lat 29

(obejrzano 1361 x)



Spodobało Ci się opowiadanie? Oceń je!

          

Ocena: 6,5/10 (10x)


Opowieści erotyczne